Brak kultury czy głupota? Oto jest pytanie.

Kultura to nie tylko wielkie gwiazdy, imprezy, dożynki, festyny wiejskie i biesiady. To także, a może przede wszystkim kultura osobista. Na tym poziomie kultura się zaczyna.

Z jaskrawym przykładem jej braku mieliśmy do czynienia dzisiaj podczas wizyty na siłowni zewnętrznej w Wielichowie. Jeden ze sprzętów już od dłuższego czasu zdewastowany, a pozostałe jakiś “mądry inaczej” obywatel wspólnoty lokalnej spryskał śmietaną w sprayu.

Kobieta z trojgiem dzieci, która przyszła się z nimi bawić wycierała sprzęty chusteczką.

Powinien tu być monitoring. Jakby rodzice zapłacili za wybryki swoich dzieci, to może by się czegoś nauczyli – mówiła zdegustowana.

Znowu odwołam się do skarbca mądrości narodu i wyjmę z niego dwa pasujące przysłowia: Czego Jaś się nie nauczy, tego Jan nie będzie umiał i Czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość trąci.

Nawiązując do tytułowego pytania – brak kultury jest deficytem, który przy odpowiednich staraniach można usunąć, natomiast głupota to problem często i gęsto nieuleczalny. Jest to choroba podstępna, bo przebiega bezboleśnie, bywa zaraźliwa i nie ma na nią lekarstwa.

2019-08-20

Wybrane dla Ciebie