Człowiek i jego “katharsis”

Artur Kucharczak, ur. w 1989 r. to młody człowiek, który odnajduje swą indywidualna drogę twórczą dzięki fotografii.

To odkrycie było możliwe dzięki wrażliwości, którą podążając własnymi ścieżkami, pośród okalającej Wielichowo przyrody, mógł rozwijać.

Zaczął fotografować, a to przerodziło się w pasję, dla której potrafił zrezygnować z wielu rzeczy, z których rezygnacja wcale do łatwych nie należy, szczególnie w realiach, w których posiadanie bywa często wyznacznikiem społecznego statusu.

Artur wierny myśli, że „najwyższą nagrodą za trud człowieka nie jest to, co dzięki niemu osiągnie, lecz kim się stanie” staje się artystą dostarczającym odbiorcom przeżyć wewnętrznych będących wynikiem kontaktu z jego twórczością.

Ta twórczość niesie z sobą często konieczność dokonywania różnych wyborów. Przykładowo Artur rezygnuje z zakupu lepszego samochodu i przez kilka lat jeździ niedrogim autem, aby nabyć upragniony aparat, który jest narzędziem potrzebnym do wyrażania siebie przez fotografowanie.

Efektem tego jest wystawa „Katharsis”, którą można jeszcze do niedzieli oglądać w Galerii Magiel. Jest ona pierwszą wystawą indywidualną Artura Kucharczaka, dzięki której odkrywa on w sobie odwagę potrzebną do prezentacji swych emocji w sztuce przed niezwykle wymagającym widzem, jakim jest środowisko, z którego się wywodzi.

Zdjęcia powstały w opuszczonym domostwie niedaleko Gradowic. W roli podmiotu tych zdjęć występuje sam autor, który opuszczony i zrujnowany dom napełnia na nowo człowieczeństwem, bez którego każdy dom pozostaje pusty i martwy. Człowieczeństwem, które jest plątaniną emocji, błędów, zagmatwanych wyborów, prowadzących w konsekwencji do oczyszczenia (katharsis).

MSz

Wybrane dla Ciebie

Autor: PGO24

Darmowa aplikacja na androida. Aktualne informacje i komentarze z PGO24 na Twoim smartfonie.Aplikacja PGO24