Pieczarka Wielichowo zainaugurowała rundę rewanżową

W sobotę 31 marca br. O godzinie 16.00 w Borui Kościelnej piłkarze Pieczarki Wielichowo rozegrali pierwsze spotkanie rundy rewanżowej poznańskiej klasy B, grupa 4.

Mecz z drużyną Borusji Boruja Kościelna od pierwszych minut zapowiadał bardzo zaciętą rywalizację o punkty.

Mimo, że Pieczarka była gospodarzem spotkania mecz musiał odbyć się w Borui Kościelnej. Wynika to z braku możliwości rozegrania spotkania w Grodzisku Wlkp., spowodowanego wcześniejszą rezerwacją boiska. To w Grodzisku Pieczarka rozgrywa swoje mecze jako gospodarz. Niestety, w rundzie rewanżowej Pieczarka nie rozegra żadnego spotkania przed własną publicznością w Wielichowie.

Bardzo dobrze grające formacje defensywne w obu zespołach nie pozwoliły rywalom zbliżyć się na odległość dającą możliwość oddania celnego strzału. Tak było do 20. minuty. Wtedy to nastąpiła radość w zespole Pieczarki. Po strzale z rzutu wolnego Bartłomieja Kątnego piłka odbiła się od muru i trafiła pod nogi Bartosza Misiornego. Ten, pewnym strzałem zza pola karnego, pokonał Mariusza Jagata i było 1:0 dla drużyny z Wielichowa.

Tę akcję zarejestrowała nasza kamera.

Wynik utrzymał się do 28. minuty spotkania. Wtedy lekki, ale bardzo precyzyjny strzał Łukasza Manysia znalazł drogę do bramki i było już 1:1. Do przerwy wynik nie uległ zmianie.

Druga połowa nie zdążyła się jeszcze na dobre rozpocząc, a już w polu karnym faulowany został Adam Hofman z Pieczarki i sędzia bez zawahania wskazuje na punkt oznaczający jedenasty metr. Do piłki podszedł Bartłomiej Kątny. Pewnym strzałem pokonał bramkarza Borusji i było już 2:1 dla Pieczarki. W 67. minucie w polu karnym znakomicie zachował się Adam Hofman, który markując strzał „położył” obrońcę Borusji Tomasza Matusiak i mając tylko bramkarza przed sobą, nie marnuje sytuacji, dając Pieczarce prowadzenie 3:1.

Dwie minuty później sędzia dyktuje kolejny rzut karny, tym razem dla Borusji. Pewny strzał w samo okienko nie pozwolił na skuteczną interwencję Wojciecha Paszkowskiego i było 3:2.

Mecz się zaostrzył. Zawodnicy z Borui zwietrzyli szanse na odrobienie strat, tym bardziej realne, że od 82. minuty grali w przewadze jednego zawodnika. Z boiska zszedł bowiem Damian Włodarczak z Pieczarki, który za faul otrzymał czerwoną kartk. Czy należała się czerwona kartka? W ocenie sędziego tak natomiast wśród kibiców i zawodników Pieczarki niekoniecznie. Decyzja zapadła i pozostała gra w osłabieniu.

Zawodnicy z Borui jeszcze bardziej próbowali zagrozić bramce Pieczarki, przesuwając do linii ataku Tomasza Matusiaka, ale mądra gra Pieczarki w obronie nie pozwoliła na stworzenie dogodnych sytuacji do strzelenia wyrównującej bramki. W doliczonym czasie gry Pieczarka wykonuje rzut wolny z prawej strony pola karnego. Piłka trafia w mur, lecz ponowne dośrodkowanie trafia wprost na głowę Adama Hofmana, a ten strzela swoją drugą bramkę i tym samym czwartą dla Pieczarki. Sędzia nie pozwala na wznowienie meczu i odgwizduje koniec spotkania. Pieczarka wygrywa z Borusją Boruja Kościelna 4:2.

Skład Pieczarki:

Wojciech Paszkowski, Szymon Nowak, Piotr Idziejczak, Bartłomiej Kątny, Hubert Bednarczyk, Hubert Gruszkiewicz, Damian Włodarczak, Adam Hofman, Bartosz Misiorny, Filip Sobański, Robert Misiorny, Dariusz Śledź, Filip Michalski, Michał Kędziora, Łukasz Górniak, Paweł Przewoźny Damian Skrzypczak.

Wybrane dla Ciebie

Autor: PGO24

Darmowa aplikacja na androida. Aktualne informacje i komentarze z PGO24 na Twoim smartfonie.Aplikacja PGO24