Nie zabierajmy burmistrzom. Stać nas na to.

Burmistrzowie będą mieli obniżone pensje, bo tak zdecydował Jarosław Kaczyński. Zakomunikował o tym, gdy na jaw wyszło, że urzędnicy rządzącej partii (jego własnej) przyznali sobie nagrody.

Partia rządząca, na wniosek Jarosława Kaczyńskiego przyjęła stosowną ustawę. Rozporządzenie przewiduje, że od 1 lipca wejdą w życie nowe tabele wynagrodzeń obniżających pensje burmistrzów o 20%. Samo rozporządzenie to za mało. Aby je wdrożyć radni muszą podjąć uchwały. 

A jak to było Panie przed wojną?

Przed wojną miejscowości dzieliły się na klasy. Wielichowo było przykładowo w piątej klasie miejscowości. Wysokość wynagrodzeń włodarzy regulowała “Ustawa z dnia 13 lipca 1920 r. o uposażeniu urzędników i niższych funkcjonarjuszów państwowych.”

Płaca urzędnika składała się z płacy podstawowej, dodatku za wysługę lat i z dodatku drożyźnianego. Jeśli urzędnik posiadał rodzinę otrzymywał także dodatek na rodzinę. Był też dodatek za ukończenie studiów wyższych. Przed wojną studia wyższe nie były tak dostępne jak dziś. Jeśli ktoś ma ochotę zapoznać się z ustawą to może znaleźć ją tutaj.

Dość powiedzieć, że burmistrz Wielichowa Pan Pituła w 1921 r. otrzymał na mocy uchwały radnych pensję w wysokości 1250 marek polskich z dodatkami (bez dodatku na rodzinę, bo był samotny). Dla wyobrażenia wartości tej kwoty wystarczy wspomnieć, że chleb kosztował w tym czasie 1,2 marki. Na tyle było stać naszą biedną, odradzającą się Rzeczpospolitą.

Nie zabierajmy

Nieśmiało wspomnę jednak, że jesteśmy już jakiś czas po dwóch wojnach. W Polsce, dzięki temu, że nie mamy trzeciej wojny jest dobrobyt, jakiego nie mieliśmy w swojej historii.

Należymy do Unii Europejskiej i naprawdę nie chcemy z tego rezygnować. Nie chcemy kolejnej wojny. Chcemy uczciwie pracować i się bogacić. Z zabierania innym bogactwa nie wytworzymy. Nie zabierajmy nikomu. Ani bezdzietnym kawalerom, ani opozycji, ani burmistrzom. Polskę, po stu latach od odzyskania niepodległości, na to stać.

MSz, Narodowe Archiwum Cyfrowe

CZYTAJ DALEJ:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Komentarzy (4)

  1. Szkoda, że nie stać nas na dopłatę 500 zl. na godne życie dla niepełnosprawnych doroslych – o nich niech pan napisze, nie o tych, którzy mają wystarczajace zasoby….

  2. Zgadzam się! Nie zabierajmy nikomu niczego!
    Artykuł trochę niedokładny: piszemy ile kiedyś zarabiano, ale nie piszemy jak wygląda to dokładnie dziś i jak to się ma do ceny dzisiejszego chleba, nie jest to takie dla wszystkich oczywiste.
    kiedyś za swoją pensje burmistrz mógł kupić
    kiedyś 1250 ( zarobek burmistrza) : 1,2 ( cena chleba) = 1041 chlebów
    dziś 10984 ( zarobek burmistrza z ośw. maj. za 2017 r.) : 2,6 ( dzisiejsza cena chleba) = 4224 chleby
    Na tyle stać dziś nasza biedna gminę – chyba jednak niezły wynik w porównaniu do ,, kiedyś”.

    1. To akurat jest łatwe do sprawdzenia. Wystarczy wejść na stronę BIP, żeby zapoznać się z zarobkiem burmistrza. Wracając do tematu. Osobiście jestem za tym, żeby każdy kto pracuje zarabiał tyle co burmistrz. Nawet więcej. Wiem jednak, że nie da się tego zrobić zabierając innym odgórną dyrektywą, ani rozdawnictwem. Do tego trzeba pracy, stabilnego prawa i jego poszanowania przez wszystkich. Bardziej mi chodziło w tym tekście o to, w jaki sposób “w prezencie” na stulecie Niepodległości zostali potraktowani ci, którzy zostali demokratycznie wybrani w swoich “małych ojczyznach”.