100 lat od wybuchu Powstania Wielkopolskiego. Kompania wielichowska.

27 grudnia 1918 r. wybuchło w Poznaniu powstanie, które rozprzestrzeniło się na całą Wielkopolskę.

29 grudnia drużyna wielichowska przeprowadziła akcję rozbrajania Niemców. Tym samym miasto zostało wyzwolone spod pruskiego panowania.

Pierwszy alarm dla drużyny ogłoszono 3 stycznia 1919 r. w celu wsparcia obrony Rakoniewic. Do starcia nie doszło i powstańcy wrócili do Wielichowa. Ponowny alarm postawił drużynę w gotowości bojowej następnego dnia. Oddział wielichowski podzielony na trzy plutony (I pluton: dowódca – sierżant Ludwik Domagała, II pluton: dowódca – sierżant Ignacy Górecki, III pluton: dowódca – sierżant Jan Andrzejewski) stoczył walkę z Niemcami.

5 stycznia drużyna wielichowska brała udział w walce o oswobodzenie Wolsztyna. Po walkach wróciła do Wielichowa. Nastąpiła reorganizacja drużyny. Utworzono frontową kompanię wielichowską w składzie której znalazły się drużyny: wielichowska, gradowicka, ziemińska, łubnicka, zielęcińska i częściowo trzcinicka. Dowództwo objął przybyły do miasta podporucznik Kazimierz Szcześniak skierowany w tym celu przez Polską Organizację Wojskową z Poznania. Zastępcą został starszy sierżant Stanisław Bobkiewicz.

Trzon kompanii stanowili wyszkoleni i zdrowi mężczyźni w wieku od 16 do 50 lat. Ponadto utworzono wielichowską kompanię garnizonową, do której wcielano mniej zdrowych lub starszych wiekiem. W celu utrzymania bezpieczeństwa w okolicy obsadziła ona takie wioski jak: Tarnowa, Prochy, Rostarzewo, Reńsko, Kotusz. Były one zamieszkane w większości przez Niemców, którzy uzbrojeni stanowili w strefie przyfrontowej zagrożenie dla powstańców. Ogółem stan kompanii wielichowskiej wynosił 300 powstańców w tym 236 w kompanii frontowej i 64 w garnizonowej. Broń i zaopatrzenie zdobywano i uzupełniano poprzez walkę, rozbrajanie Niemców oraz dostawy organizowane przez dowództwo powstania. Dowódcy kompanii wielichowskiej podlegała także pod względem taktycznym kompania wilkowska w sile 95 powstańców. W późniejszym okresie stan kompanii wielichowskiej uległ powiększeniu. Wielichowo stało się garnizonem powstańczym.

8 stycznia pod wieczór, zgodnie z rozkazem, stanęło na rynku wielichowskim ok. 400 powstańców. Tego samego wieczora kompania jako alarmowa wyruszyła do Wolsztyna, gdzie została zakwaterowana.

9 stycznia na patrolu zwiadowczym pod Kopanicą został ciężko ranny Stanisław Karczmarek z Gradowic (zmarł 11 stycznia).

11 stycznia, po wykonaniu natarcia, kompania wraz z innymi oddziałami powstańczymi zdobyła Kopanicę. Nastąpił powrót do Wielichowa na krótki odpoczynek, podczas którego odbył się pogrzeb pierwszego poległego powstańca.

14 stycznia kompania ponownie wróciła na odcinek kopanicki. Do kompanii została przyłączona drużyna kopanicka. Wielichowianie po dziesięciodniowym pobycie na pierwszej linii zostali wycofani jako odwód z miejscem postoju w Wolsztynie. Sytuacja powstańców była trudna. Nie mieli oni ciepłej odzieży oraz kompletnego umundurowania.

30 stycznia po ogłoszonym alarmie oddział wyruszył do Kopanicy w celu wzmocnienia obrony i odparcia ataku Niemców na miasto. Po walce miasto pozostało w rękach powstańców.

Następnego dnia kompania zajęła pozycje w rejonie Kargowy. Wyznaczono posterunki rozpoczęto patrolowanie okolicy i wykonywanie zwiadów. Na jednym ze zwiadów dostał się do niewoli Franciszek Nijaki z Wielichowa.

Od 31 stycznia kompania wielichowska została włączona w skład 11 kompanii IV batalionu Grupy Zachodniej. Dowódcą kompanii został podporucznik Wojciech Eckert.

12 lutego rozpoczął się bój o Kargowę z liczniejszymi, regularnymi oddziałami niemieckimi. Do walki stanęło 314 powstańców z kompanii wielichowskiej i wilkowskiej. Z powodu przewagi Niemców i silnego ostrzału artyleryjskiego powstańcy zaczęli się wycofywać w stronę Kopanicy, do której częściowo zdołał wtargnąć nieprzyjaciel. Jednak dzięki ściągniętym posiłkom w sile kompanii z Wolsztyna, Niemcy zostali odrzuceni, a Kopanica utrzymana. W nocy 13 lutego nieprzyjaciel uderzył ponownie, używając tym razem gazów bojowych. Atak nie powiódł się. Powstańcy wykazali się bohaterstwem i ogromnym poświęceniem. Mimo wielokrotnej przewagi wroga nie chcieli opuszczać stanowisk. Woleli ginąć niż oddać nieprzyjacielowi wyzwoloną, polską ziemię. Wielu z nich walczyło do ostatniego naboju. W walce poległo 8 powstańców z Wielichowa, 1 z Gradowic i 1 z Łubnicy. Zostali oni pochowani przez Niemców na cmentarzu ewangelickim w Kargowej w nieoznaczonej, wspólnej mogile. Z ran zmarł wielichowianin Melchior Cichy. Został pochowany w Wielichowie 15 lutego. 39 powstańców w tym 16 rannych dostało się do niewoli. Trafili do obozów m.in. w Żeganiu , Szpasndawie, Havelbergu, Guntal, Sprottau. W obozie w Szpandawie zmarli z ran: Jerzy Stróżek, Jan Zygmanowski i Stanisław Paetzold (zostali pochowani w Szpandawie), a Adam i Franciszek Nowiccy zostali rozstrzelani za próbę ucieczki z obozu w Żeganiu (zostali pochowani w Ciosańcu).

13 lutego oddziały na odcinku kopanickim zostały zluzowane przez II Batalion Garnizonowy w Poznaniu. Kompania udała się na odpoczynek doWielichowa, jednak już po kilku dniach została ponownie skierowana jako kompania alarmowa do Widzimia, a do 18 lutego obsadziła pozycje w rejonie Wielkiego Grójca. Była tam do 27 lutego 1919 r., do momentu zawieszenia broni z Niemcami. Osobistym przykładem i męstwem wykazał się wówczas starszy sierżant Stanisław Bobkiewicz, który dowodząc niewielką grupą powstańców odparł atak przeważających sił niemieckich na Grójec.

Likwidacja frontu wielkopolskiego nastąpiła dopiero 8 marca 1920 r. Było to spowodowane licznymi potyczkami na linii granicznej ustalonej Traktatem Wersalskim z 28 czerwca 1919r.

Wielu żołnierzy pochodzących z Wielichowa i okolicznych wiosek poległo lub zmarło z ran i chorób.

Szczególne miejsce należy poświęcić dwóm wielichowianom, oficerom Wojska Polskiego: porucznikowi Zygmuntowi Kaletce i porucznikowi Stanisławowi Bobkiewiczowi.

Zygmunt Kaletka podczas I wojny światowej został powołany do służby w armii niemieckiej w oddziałach saperów. W 1917 r. został mianowany aspirantem oficerskim. Po zwolnieniu z wojska w grudniu 1918 pracował w fabryce Cegielskiego.

Podczas Powstania Wielkopolskiego, 26 marca 1919 r. wstąpił do I batalionu saperów wielkopolskich w Poznaniu. W stopniu kaprala został przydzielony do kompanii reflektorów. Batalion po zakończeniu szkolenia i organizacji pododdziałów zostaje wysłany 23 kwietnia do Jutrosina na południowy odcinek frontu wielkopolskiego. Obejmuje tam odcinek od Rupy do rzeki Orlej w obszarze Sworowa, na którym prowadzi działania obronne oraz prace fortyfikacyjne. Kapral Kaletka przebywa na froncie do 15 maja, po czym zostaje skierowany do Poznania.

21 maja zostaje awansowany na sierżanta liniowego. Następnego dnia I batalion saperów wyrusza na odcinek północny frontu wielkopolskiego, wchodząc w skład 2 Dywizji Strzelców Wielkopolskich. Prowadzi tam prace fortyfikacyjne nad umocnieniem przydzielonych odcinków oraz bierze udział w obejmowaniu terenów Pomorza.

25 czerwca sierżant Kaletka zostaje mianowany oficerem i awansowany na podporucznika Wojsk Wielkopolskich. Przydzielono go do 3 kompanii saperów I batalionu saperów, w której pełnił funkcję oficera w kompanii. 29 stycznia 1920 r. w Bydgoszczy rozpoczyna się formowanie 17 batalionu saperów wielkopolskich na bazie wydzielonej z 15 batalionu saperów 3 i 4 kompanii. Podporucznik Kaletka obejmuje dowództwo 1 kompanii saperów. 9 lutego 17 batalion saperów wyrusza do Lidy na Front Litewsko – Białoruski, gdzie wchodzi w skład 17 Dwizji Piechoty będącej w odwodzie Naczelnego Dowództwa.

Ciężko ranny w walce porucznik Zygmunt Kaletka umarł 28 maja 1920 r. w Szpitalu Polowym nr 708 w Kurzeńcu. Został pochowany 29 maja 1920 r. na cmentarzu parafialnym w Kurzeńcu. Został pośmiertnie odznaczony Srebrnym Krzyżem Orderu Wojennego Virtuti Militari V klasy oraz awansowany na stopień porucznika.

Stanisław Bobkiewicz podczas I wojny światowej został wcielony do piechoty w armii niemieckiej. Awansował tam do stopnia starszego sierżanta. Po zwolnieniu z wojska rozpoczął działalność niepodległościową w Wielichowie. W czasie Powstania Wielkopolskiego był jak już wiadomo organizatorem i dowódcą drużyny wielichowskiej, a także zastępcą dowódcy kompanii wielichowskiej. Następnie po walkach w rejonie Wielkiego Grójca organizował początkowy III batalion 7 pułku strzelców wielkopolskich, przemianowany 12 kwietnia na batalion zapasowy. Dowodził nim od 16 marca 1919 r., a od lipca kompanią szturmową. Następnie w grudniu tego samego roku został wyznaczony na stanowisko dowódcy kompanii telefonicznej, którą dowodził na froncie wschodnim podczas wojny polsko-bolszewickiej. Za zasługi w Powstaniu Wielkopolskim oraz wkład i zaangażowanie przy tworzeniu 7 pułku strzelców wielkopolskich został mianowany 1 czerwca 1919 r. oficerem i awansowany na stopień podporucznika Wojsk Polskich.

Jako dowódca kompanii telefonicznej 61 p.p. wlkp. odznaczył się szczególną odwagą i walecznością podczas ofensywy kijowskiej i w walkach czerwcowych nad Berezyną w 1920 r. Pomimo ciężkiego ognia artylerii i piechoty w jakim znajdowała się wówczas kompania oraz bolszewickich ataków, łączność pomiędzy polskimi pododdziałami była zawsze utrzymana. Podporucznik Bobkiewicz swoim osobistym przykładem zachęcał żołnierzy do wytrwania na stanowiskach, przebywając w dzień i w nocy na pierwszej linii frontu. Sprawne funkcjonowanie łączności w znacznej mierze przyczyniło się do fiaska ofensywy bolszewickiej na odcinku 61 p.p. wlkp. Za powyższe czyny i odwagę w boju podporucznika Bobkiewicza odznaczono Krzyżem Walecznych. Po walkach czerwcowych zachorował i został odesłany na leczenie w głąb kraju. Na front powrócił w październiku, gdzie przebywał do końca grudnia. 25 listopada został awansowany do stopnia porucznika. Następnie wyznaczono go na stanowisko dowódcy kompanii sztabowej przy 15 Dywizji Piechoty. Za zasługi wojenne otrzymał dworek, gospodarstwo i ziemię w miejscowości Pełcza koło Dubna na Kresach Wschodnich.

JWS, na zdjęciu tablica na cmentarzu w Wielichowie poświęcona powstańcom Kompanii Wielichowskiej, poległym w bitwie o Kargowę.

W dniu 10 lutego 2018 r. w Kargowej odbyły się uroczystości związane z obchodami 99. rocznicy Powstania Wielkopolskiego. W rocznicę wydarzeń w Kargowej, na dawnym cmentarzu ewangelickim, odbyła się uroczystość odsłonięcia miejsca pamięci związanego z Powstaniem Wielkopolskim. 99 lat temu zostali tam pochowani powstańcy z kompanii wielichowskiej, którzy zginęli w 1919 r.  w czasie walk o Kargowę. Pochowano ich w zbiorowej mogile, bez trumien i udziału księdza.  Czytaj dalej na: http://www.powiatwolsztyn.pl/powstanie/uroczystosc%202018%2005%20przeniesienie%20powst%2090%20rocz.html

Szwarc Wielichowo

Wybrane dla Ciebie

Darmowa aplikacja PGO24 na androida. Aktualne informacje i komentarze na Twoim smartfonie.PGO24

Polub PGO24 na Facebooku, aby być na bieżąco!