Stadion w Wielichowie do wiosny raczej nie będzie ruszany

Podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej w Wielichowie, która odbyła się w minioną środę, podczas wolnych głosów burmistrz Honorata Kozłowska poruszyła problem murawy stadionu w Wielichowie.

Jak można było przeczytać w kilku już publikacjach na PGO24 przeprowadzona wiosną tego roku inwestycja w nową murawę i odwodnienie nie przyniosła spodziewanych rezultatów, bo płyta stadionu nie nadaje się do gry z powodu zalegającej na niej wody.

Burmistrz powiedziała, że rozmawiała z firmą specjalizująca się w murawach stadionowych i generalny przekaz z tej rozmowy jest taki, że trzeba by ponieść znów koszty doprowadzenia murawy do używalności, a następnie ponosić koszty utrzymania boiska, które oszacowano na ok. 20 tys. zł. rocznie. Alternatywą przedstawioną dla takiego rozwiązania jest poczekać i zadbać o obecną trawę, żeby się ukorzeniła i zaczęła pochłaniać wodę.  Burmistrz zapytała radnych o opinie w tej sprawie.

Kilkoro z nich zdecydowało się zabrać głos i w swoich wypowiedziach skłaniali się ku nie ponoszeniu kosztów i czekaniu do wiosny. Tak też się zapewne stanie.

Sprawa stanu stadionu budzi emocje u osób związanych z LKP Pieczarka, która gra w B klasie i obecnie wynajmuje boisko na mecze do gry w Grodzisku Wielkopolskim. Z pewnością miło jest występować we własnym mieście i przed własną publicznością, ale do tego potrzebna jest odpowiednia infrastruktura sportowa. Problem polega na tym, że na liście gminnych priorytetów jest ona na dalszym miejscu i nie wynika to ze złej woli, ale raczej społecznych oczekiwań, co do tych priorytetów. Ludzie wolą mieć najpierw drogi, chodniki (na których później na Łąkowej parkują samochody wbrew przepisom), a sport zespołowy jest domeną grupy jego miłośników. Trzeba jednak przyznać, że również tutaj burmistrz chciała uczynić coś dla poprawy sytuacji. Coś poszło nie tak, ale czy to oznacza, że trzeba wytaczać ciężką artylerię i prowadzić “walkę o stadion”?

Czy gminę Wielichowo stać na to, aby na miarę własnych potrzeb miała dobre drogi, szkolnictwo, sport, opiekę dla starszych i młodszych?

Jeżeli będzie spokój, racjonalne planowanie, umiejętne korzystanie z dostępnych instrumentów finansowych zamiast wymądrzania się, przekrzykiwania i roszczeń – to odpowiedź brzmi tak. Oczywiście wszystko potrwa, ale przecież mądry włodarz nie pracuje z myślą o jedynie “tu i teraz”, ale z myślą także o kolejnych pokoleniach.

Pragnę też w tym miejscu nawiązać do słów burmistrz Honoraty Kozłowskiej, która powiedziała mniej więcej coś takiego, że gdyby wiedziała, że temat tegorocznego remontu stadionu potoczy się tak, a nie inaczej, że z tego powodu będzie tyle narzekań (także na PGO24), to nie wiadomo czy w ogóle ten temat by podejmowała.

Moim zdaniem każda inicjatywa zmierzająca do poprawy warunków życia mieszkańców, a taką przecież jest remont stadionu jest ważna i potrzebna. Czasem wynikają jakieś błędy, ale “nie myli się tylko ten, co nic nie robi”. A że są niezadowoleni? Każdy ma prawo mówić. Nie mamy wpływu na sposób i formę wypowiedzi innych ludzi. Z krytyki i błędów czasem płynąć może cenniejsza nauka niż z przytakiwania w myśl powiedzenia Armanda Jeana Richelieu: Boże, strzeż mnie od przyjaciół, z wrogami poradzę sobie sam.

Gdybym był piłkarzem lub działaczem LKP Pieczarka starałbym się wspierać władze gminy, rozmawiać ze spokojem, szukać rozwiązania. Tego wszystkim życzę.

My mieszkańcy płyniemy na jednym statku, który nazywa się Gmina Wielichowo. Wiatr hula, dachówki z urzędu zrywa, ale jest kapitan i jest załoga. Mamy obowiązek dbać o ten statek i o siebie nawzajem, bo jeśli każdy z członków załogi będzie z największym zaangażowaniem robił coś dla tej gminy to statek rozwinie żagle i wypłynie na szerokie wody, ale jeśli będą przepychanki i swary – wszyscy razem ze statkiem pójdziemy na dno.

Michał Szała

 

Wybrane dla Ciebie

Autor: PGO24

Darmowa aplikacja na androida. Aktualne informacje i komentarze z PGO24 na Twoim smartfonie.Aplikacja PGO24