Wojciech Szefler: nauczyciele zostali “zmanipulowani”

Na ostatnią sesję Rady Miejskiej, czyli 7 sierpnia przybyła delegacja nauczycieli ze Szkoły Podstawowej im. Polskich Noblistów w Wielichowie, aby odczytać pismo odnoszące się do wypowiedzi Wojciecha Szeflera –  przewodniczącego komisji oświaty z dnia 12 czerwca.

Oto treść pisma:

Szanowny Panie,

my nauczyciele Szkoły Podstawowej im. Polskich Noblistów w Wielichowie, postanowiliśmy odnieść się  do  Pańskiej wypowiedzi z dnia 12 czerwca 2019 r.

Zarząd Oddziału Międzygminnego Związku Nauczycielstwa Polskiego zwrócił się do Rady Miejskiej z prośbą o rozważenie możliwości wypłaty środków budżetowych przeznaczonych na wynagrodzenie nauczycieli, a niewykorzystanych ze względu na trzytygodniowy strajk, który miał miejsce w kwietniu. W swojej wypowiedzi nazwał Pan to manipulacją oraz zawarł sugestię, że jest to działanie „nie w pełni prawne”.

Szanując wolność wypowiedzi, chcemy zwrócić uwagę, że ta wolność nie powinna godzić w  dobre imię innych ludzi, nawet jeśli się z nimi nie zgadzamy. Wolelibyśmy, aby przewodniczący komisji oświaty koncentrował się na poszukiwaniu możliwości dialogu i rzeczowej dyskusji na temat problemów i potrzeb oświaty w gminie. Tymczasem Pana wypowiedź, bez cienia złej woli, można odebrać jako przejaw antypatii w stosunku do środowiska nauczycieli. Czy jest tak w istocie?

W Pana publicznych wystąpieniach często pojawia się wątek dopłacania przez gminę do oświaty.  Słuchając tego trudno nam nie odnieść wrażenia, że edukacja jest traktowana jako zło konieczne, na którym należałoby oszczędzać ile się da. Prosimy Pana, aby chociaż na chwilę  zmienił Pan swój punkt widzenia i słowo „dopłacamy” zamienił na inwestujemy w edukację. Wtedy moglibyśmy zacząć dyskusję, jak te pieniądze zainwestować, aby nasze dzieci były mądre i mogły się rozwijać.

Strajkując mieliśmy na uwadze, nie tylko swoją godność, ale też dobro obecnych i przyszłych pokoleń. Podjęliśmy go w trosce o edukację. Liczyliśmy się z tym, że za czas strajku nie otrzymamy wynagrodzenia. Nie domagamy się go. Życzylibyśmy sobie, aby w przyszłości stawiane publicznie sprawy, dotyczące naszego środowiska, podlegały merytorycznej dyskusji, a nie pozamerytorycznym wtrętom, które nie budują przychylnej atmosfery wokół zawodu nauczyciela.

Wojciech Szefler odniósł się do pisma, mówiąc, że jego intencją nie było obrażanie nikogo „Mówiąc o manipulacji to ja miałem na myśli, wie pani co, manipulacje jednego związku zawodowego zarówno społeczeństwem, jak i wami nauczycielami. To jest jeden z aspektów, chociaż są i następne aspekty tej manipulacji i naprawdę  uważam, że nazwałem to poprawnie.(…) Że nauczyciele zostali zmanipulowani przez tą jedną partię i jeden związek zawodowy to wszyscy o tym wiedzą i proszę naprawdę nie przyjmować tego inaczej. (…) Społeczeństwo to samo widzi, społeczeństwo mi to przekazuje”.

Cała wypowiedź dostępna w nagraniu z sesji Rady:

źródło: Youtube/Gmina Wielichowo

Nauczyciele, którzy w piśmie zwracali uwagę m.in. na wypowiadanie się z szacunkiem, nie budowanie nieprzychylnej atmosfery wokół zawodu nauczyciela usłyszeli w odpowiedzi, że są zmanipulowani. Zdaniem Wojciecha Szeflera zmanipulował ich związek. Czy taka wypowiedź nie jest obraźliwa? Czy nauczyciele nie są w stanie sami myśleć?

W obronie nauczycieli stanęła radna Agata Szymczak, nauczycielka, która powiedziała: Nie zgodzę się z tym, że zostaliśmy zmanipulowani przez ZNP. To właśnie my mamy wrażenie, że rząd manipulował przez telewizję opinią publiczną. Jest mi przykro, że niestety akurat nasz przewodniczący oświaty wierzy w to, co jest po tej drugiej stronie, czyli to co mówił rząd.

Przewodnicząca Rady Miejskiej Genowefa Feldgebel, chcąc czym prędzej zakończyć dyskusję, powiedziała m. in., że nie można się doszukiwać w wypowiedziach radnych złych intencji.

JWS

Wybrane dla Ciebie